Wyszukiwarka



Producenci
Sonda
Jakich farb używasz?
Model Master
Humbrol
Life Color
Mr. Hobby
Pactra
Revell
Tamiya
Vallejo

Monografie »

De Havilland DH-82A Tiger Moth - Jacek Mainka 

De Havilland DH-82A Tiger Moth - Jacek Mainka
Nasza cena
35.00 PLN
0.00 PLN netto
 
Cena katalogowa
0.00 PLN brutto
0.00 PLN netto
 
Producent- ZP Wydawnictwo -
Gwarancja0
Dostępnośćjest
Dodaj do schowka
Dodaj do porównania
Drukuj ulotkę
Więcej zdjęć

 

Autor: Jacek Mainka
Format – 185x235 mm
Ilość stron – 92
Oprawa – miękka, klejona
Ilustracje – 192 zdjęć i rysunków
ISBN – 978-83-61529-17-0
Cena detaliczna – 35,00 zł

Na początku lat 1930. RAF rozpoczął poszukiwania standardowego samo-lotu szkolnego – taniego i prostego w obsłudze i produkcji. De Havilland dostrzegł szansę na uzyskanie naprawdę dużych zamówień i stanął do konkursu z projektem Moth Trainer – DH-60T. Samolot powstał jako rozwinięcie DH-60 z metalową, zamiast drewnianej, konstrukcją kadłuba – tym razem napędzany silnikiem Gipsy wersji III. Nowy silnik był najbardziej rewolucyjnym elementem programu ze względu na nowy układ – z cylindrami wiszącymi. Układ ze stojącymi cylindrami miał prostszą konstrukcję – m.in. ze względu na obieg oleju. Jednak skoro oś śmigła musiała być odpowiednio daleko od ziemi, to w efekcie silnik, cylindry i układ wydechowy wystawał wysoko ponad kadłub, ograniczając pole widzenia. Poza wyważeniem, większym podwoziem, względami bezpieczeństwa, rozwiązanie takie bardzo ograniczało komfort – silnik dosłownie pluł olejem i spalinami w twarze lotników. Frank Halford obrócił Gipsy „do góry cylindrami”. Powstał w ten sposób silnik w układzie cylindrów wiszących, czyli Gipsy III (120 KM) zastosowany w DH-82. Samolot nie od razu spodobał się RAF. Wojskowi oblatywacze uznali, że ze względu na bliskość górnego skrzydła ze zbiornikiem paliwa – tuż nad pilotem-instruktorem w przedniej kabinie – za trudno byłoby opuścić samolot na spadochronie. Oceniono, że wada ta wyklucza konstrukcję z zastosowań szkolenia wojskowego. Przy okazji zwrócono uwagę, że dolne skrzydła były za nisko – końcówki miały tendencję do zaczepiania o ziemię. Także widoczność z przedniej kabiny była niewystarczająca. Konstruktor zdecydował się przesunąć górny płat do przodu o 56 cm, a przy okazji wprowadzić skos, aby utrzymać odpowiednie wyważenie. Wprowadził również istotny wznos dolnego skrzydła, odsuwając końcówki od ziemi. Eksperymenty z położeniem środka ciężkości zależnie od skosu skrzydła prowadzono bez specjalnych obliczeń, bez wykonywania rysunków (!), metodą doraźnych zmian w warsztacie – aż do osiągnięcia zamierzonego efektu. Jedynym ubocznym ujemnym skutkiem było uniemożliwienie składania skrzydeł wzdłuż kadłuba – bardzo przydatnej cechy eksploatacyjnej wcześniejszych DH-60.Modyfikacje i próby wojskowe trwały jakiś czas w drugiej połowie 1931 roku. Przyjmuje się, że G-ABRC oblatany w dniu 26 października 1931 roku przez Huberta Broada to pierwszy Tiger Moth. Sylwetka samolotu bardzo się zmieniła – zdecydowano, że potrzebne jest i nowe oznaczenie – tak powstał DH-82. Nota bene nazwa Tiger Moth pochodzi od gatunku ćmy – po polsku jest to „niedźwiedziówka”.

 

 

 

 


Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się
Login:
Hasło:
Koszyk
Twój koszyk jest pusty.

    Oprogramowanie sklepu INTAK ESKLEP